Strona główna › Zatrzymanie towaru na granicy w Anglii i Dover

Zatrzymanie towaru lub pojazdu na granicy w Anglii

Border Force zatrzymał Twój zestaw? Sprawdź, jaki dokument dostał kierowca. Jeśli to zawiadomienie o zajęciu, od daty zajęcia biegnie miesiąc. Po nim mienie przepada z mocy prawa — bez wyroku sądu.

Jesteśmy kancelarią z siedzibą w centrum Londynu. Od 2008 roku udzielamy pomocy prawnej przy zatrzymaniach na granicy — zajmujemy się odzyskiwaniem pojazdów i towarów zatrzymanych przez brytyjskie służby celne i skarbowe, przed organem i przed trybunałem podatkowym, w obu instancjach.

Najwięcej zatrzymań przypada na Dover i na tunel pod Kanałem w Folkestone — tamtędy idzie główny strumień ciężarówek z kontynentu. Kontrola nie zawsze odbywa się po brytyjskiej stronie: Border Force pracuje także w Calais, Coquelles i Dunkierce, więc zestaw bywa zatrzymany, zanim w ogóle wjedzie na prom. Prowadzimy sprawy z każdego przejścia — nie tylko z Dover.

Trzy rzeczy trzeba wiedzieć w pierwszej kolejności: co robić teraz, jakie terminy Cię obowiązują i od czego zależy, czy pojazd wróci.

Pierwsze 24 godziny — co zrobić natychmiast

Terminal kontenerowy w brytyjskim porcie widziany z lotu ptaka — setki kontenerów w rzędach, dźwig portowy i nabrzeże
Zatrzymanie zaczyna się w porcie i od tej chwili biegną terminy. Każdy dzień zwłoki zmniejsza szanse na zwrot.

1. Sfotografuj dokument, który dostał kierowca. W całości, wszystkie strony, razem z datą i numerem sprawy. Od daty na zawiadomieniu o zajęciu liczą się terminy — przy zwykłym zatrzymaniu miesięczny termin jeszcze nie biegnie.

2. Sprawdź, co to za dokument. Notice of Detention czy Notice of Seizure? To dwie różne sytuacje o różnych skutkach.

3. Zapisz, co dokładnie zabrano. Ciągnik, naczepa, cały zestaw, sam towar? Numery rejestracyjne, numer naczepy, opis ładunku.

4. Zabezpiecz całą dokumentację przewozową. Zlecenie, list przewozowy CMR, korespondencję ze zleceniodawcą, dane firmy zlecającej, potwierdzenia płatności, zapisy tachografu. Z tych dokumentów buduje się obronę — a im później się je zbiera, tym trudniej.

5. Nie podpisuj niczego, czego nie rozumiesz. Kierowca po wielu godzinach na przejściu bywa proszony o podpisanie oświadczeń w obcym języku. Taki podpis potrafi później zaważyć na całym postępowaniu.

6. Nie czekaj z reakcją. Terminy są krótkie, a tego najważniejszego — miesiąca od zawiadomienia o zajęciu — nie da się przedłużyć. Prześlij nam zdjęcie dokumentu, a odpowiemy w ciągu jednego dnia roboczego: na którym etapie jesteś i co trzeba zrobić najpilniej. Przesłane materiały są objęte tajemnicą zawodową od chwili, gdy do nas trafią — co robimy z danymi, opisujemy osobno.

Zatrzymanie czy zajęcie? Od tego zależy, ile masz czasu

Prawie nikt nie tłumaczy tej różnicy, a od niej zależy, ile masz czasu i co możesz zrobić.

Zatrzymanie (detention)

Służby wstrzymują pojazd lub towar, żeby sprawdzić, czy podlega przepadkowi. Własność jeszcze nie przechodzi na państwo i nie zaczyna biec miesięczny termin. Samo zatrzymanie na podstawie przepisów celnych może jednak trwać najwyżej 30 dni — potem rzecz albo wraca, albo z mocy prawa staje się zajęta. Na tym etapie sprawa może zakończyć się zwrotem i dobrze przygotowane wyjaśnienia działają najszybciej.

Zajęcie (seizure)

Służby uznały, że mienie podlega przepadkowi. Od daty zajęcia biegnie miesiąc. To etap, na którym najczęściej popełnia się kosztowny błąd: przewoźnik czeka na jakieś dalsze pismo, wezwanie albo rozprawę. Nic takiego nie przyjdzie.

Terminy — pełny harmonogram

Dwa terminy biegną równolegle — od tej samej daty

Obie drogi otwierają się w chwili zajęcia i nie wykluczają się nawzajem. Można iść jedną, drugą albo obiema. Mylenie ich kosztuje najwięcej.

ZAJĘCIE — liczy się data wskazana na dokumencie, nie dzień, w którym go otworzyłeś
Droga pierwszaTwierdzisz, że zajęcie było bezpodstawne
  1. 1 miesiącNotice of Claim — zakwestionowanie zajęciaod daty zajęcia · termin mija o 23:59 ostatniego dnia · mieszkasz poza UK? w zgłoszeniu wskaż brytyjskiego solicitora do odbioru pism sądowych
  2. przykładZajęcie 10 października — termin mija o 23:59 dnia 10 listopadaTego terminu nie da się przedłużyć. Rozstrzyga Magistrates’ Court, nie trybunał.
Droga drugaNie kwestionujesz zajęcia, ale chcesz odzyskać mienie
  1. 45 dniWniosek o zwrot (restoration)od zajęcia · wskazanie urzędu, nie termin ustawowy
  2. 45 dniWniosek o ponowne rozpatrzenie (review)od pisma z decyzją · rozpatruje inny urzędnik · spóźniony przyjmą przy usprawiedliwionej przyczynie
  3. 30 dniOdwołanie do trybunału podatkowegood decyzji po ponownym rozpatrzeniu

Po upływie miesiąca na zakwestionowanie zajęcia mienie przepada z mocy prawa — bez rozprawy i bez dodatkowego zawiadomienia.

Wszystkie poniższe terminy pochodzą z ustawy i z wytycznych brytyjskiej administracji.

Jeden miesiąc na zakwestionowanie zajęcia

Jeśli twierdzisz, że zajęcie było bezpodstawne, składasz Notice of Claim w terminie jednego miesiąca kalendarzowego od daty zajęcia wskazanej na dokumencie. Termin upływa o 23:59 ostatniego dnia.

Przykład: zajęcie 10 października — termin mija o 23:59 dnia 10 listopada.

Zgłoszenie nie trafia do trybunału podatkowego. Uruchamia odrębne postępowanie sądowe o legalność zajęcia, a prowadzi je Magistrates’ Court — miejscowy sąd, który rozpoznaje między innymi sprawy o przepadek mienia zajętego przez służby. To tam zapada rozstrzygnięcie, czy zajęcie było zgodne z prawem.

Mieszkasz poza Wielką Brytanią? Samo zgłoszenie wtedy nie wystarczy: ustawa wymaga, żebyś podał w nim nazwisko i adres brytyjskiego solicitora upoważnionego do odbioru pism sądowych i działania w Twoim imieniu. Bierze się to stąd, że sprawa idzie do sądu. Przy wniosku o zwrot mienia takiego wymogu nie ma — tam wystarczy pełnomocnik i tę drogę prowadzimy dla Was sami.

Tego terminu nie da się przedłużyć. Po jego bezskutecznym upływie mienie zostaje z mocy prawa uznane za przepadłe na rzecz państwa — bez rozprawy, bez wyroku i bez dodatkowego zawiadomienia. Nie ma też innej drogi, żeby później podważyć samą legalność zajęcia: trybunał rozpoznający wniosek o zwrot już tego nie zbada.

45 dni na wniosek o zwrot pojazdu

Osobna, równoległa droga. Nie kwestionujesz samego zajęcia, ale wnosisz o zwrot mienia z uwagi na okoliczności (restoration). Urząd wskazuje, że powinien otrzymać taki wniosek w ciągu 45 dni od zajęcia — licząc od daty na seizure information notice albo na notice of seizure. To jednak nie jest sztywny termin ustawowy, jak miesiąc na zakwestionowanie zajęcia; wniosek pozostaje dopuszczalny także później.

Nie zwlekaj do ostatniego dnia. Po tych samych 45 dniach urząd zwykle zaczyna sprzedawać zajęte pojazdy — wytyczne mówią wprost o rzeczach, które się nie psują, „takich jak pojazdy”. Bywa i wcześniej: gdy przechowywanie kosztowałoby więcej, niż pojazd jest wart, a wniosek o zwrot już rozpatrzono odmownie.

Wniosek złożony w pierwszym tygodniu to zupełnie inna sprawa niż złożony w czterdziestym czwartym dniu.

Obie drogi można prowadzić naraz i w wielu sprawach tak właśnie trzeba.

45 dni na wniosek o ponowne rozpatrzenie (rewizję decyzji)

Jeśli organ odmówi zwrotu, masz 45 dni od daty pisma odmownego na wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy — po angielsku review, w praktyce nazywane też rewizją decyzji. Rozpatruje ją urzędnik, który nie brał udziału w pierwszej decyzji. Na rozstrzygnięcie urząd również ma 45 dni, liczone od dnia złożenia wniosku.

Ten termin ma wyjątek. Spóźniony wniosek urząd musi przyjąć, jeżeli miałeś usprawiedliwioną przyczynę i złożyłeś go bez zbędnej zwłoki, gdy tylko przeszkoda ustąpiła. Gdyby odmówił, masz 30 dni od jego pisma, żeby zwrócić się do trybunału o nakazanie rewizji.

Brak odpowiedzi też jest odpowiedzią — odmowną. Jeśli urząd nie odezwie się w tym terminie, ustawa każe przyjąć, że decyzję podtrzymał. O samym upływie terminu nikt nie zawiadamia.

Na odwołanie do trybunału masz wtedy 75 dni, licząc od dnia, w którym złożyłeś wniosek o rewizję. Przy decyzji wydanej na piśmie termin jest inny — 30 dni od jego daty.

Tak właśnie przewoźnicy najczęściej tracą sprawę. Czekają na odpowiedź, która może nie przyjść — a termin biegnie niezależnie od tego.

30 albo 75 dni na odwołanie do trybunału

Ile masz czasu, zależy od tego, czy urząd się odezwał.

Decyzja wydana — 30 dni. Gdy rewizja kończy się pismem odmownym, odwołanie do trybunału podatkowego wnosi się w terminie 30 dni od daty tego pisma.

Urząd milczał — 75 dni. Gdy w ciągu 45 dni nie zapadło rozstrzygnięcie, ustawa traktuje decyzję jako potwierdzoną, a na odwołanie przysługuje 75 dni liczonych od dnia, w którym złożyłeś wniosek o rewizję.

Wychodzi na to samo, co 45 dni czekania plus 30 dni na odwołanie — ale ustawa liczy ten termin od jednego dnia, od złożenia wniosku. Gdyby doszło do sporu o datę, rozstrzyga przepis, nie nasze dodawanie.

Rewizji nie da się pominąć. Odwołanie przysługuje albo od decyzji wydanej po niej, albo od jej domniemanego podtrzymania — jedno i drugie zakłada, że wniosek o rewizję został złożony. Bez niego nie ma od czego się odwoływać.

Od czego zależy, czy odzyskasz pojazd

Border Force nie publikuje pełnej polityki zwrotu pojazdów jako osobnego dokumentu. Oficjalne wytyczne mówią, jak złożyć wniosek, ale nie podają kryteriów, według których zapada decyzja — urząd opisuje je dopiero w piśmie, które przysyła. Jej istotne zasady da się jednak odtworzyć: bywają cytowane w opublikowanych orzeczeniach trybunału, w tym w naszej sprawie przed Upper Tribunal. Poniżej odtwarzamy je z decyzji, jakie nasi klienci dostali w 2026 roku. To praktyka, nie przepis: w innej sprawie urząd może ocenić rzecz inaczej.

O wyniku decyduje jedno: co przewoźnik zdołał wykazać.

Gdy urząd uzna, że kierowca i firma zrobili, co należało, żeby upewnić się co do legalności ładunku, pojazd wraca bezpłatnie.

Gdy urząd nie jest przekonany, że ktokolwiek sprawdził ładunek na tyle, by wykryć przemyt, przy pierwszym zdarzeniu pojazd wraca za 20% niezapłaconego podatku albo za wartość handlową pojazdu, jeśli jest niższa. Przy drugim może nie wrócić wcale.

To progi z rozbudowanej oceny, nie automatyczny cennik. Urząd waży całość: czy zaangażowany był kierowca, czy przewoźnik, jakie kontrole faktycznie przeprowadzono, czy zdarzenie było pierwsze, jak wysoka jest kwota podatku i czy pojazd przystosowano do ukrywania towaru.

Gdy urząd uzna kierowcę albo firmę za zamieszanych, stawka rośnie do 100% niezapłaconego podatku. Przy dużych kwotach pojazd może nie zostać zwrócony już za pierwszym razem.

Skrytka, podwójna podłoga, komora — pojazd przystosowany do ukrywania towaru zwykle nie wraca, niezależnie od pozostałych okoliczności.

Przy narkotykach praktyka urzędu jest najostrzejsza: co do zasady pojazdu się nie zwraca, a wyjątki zdarzają się rzadko. Bez progów, bez procentów. Nie wynika to z osobnego przepisu, lecz z praktyki decyzyjnej i orzecznictwa — każdy wniosek urząd musi jednak rozpatrzyć z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy. Dlatego zwrot ciągnika w sprawie z czerwca 2026, przy 200 kg, nie był rutynowym rozstrzygnięciem.

Czego oczekuje urząd — „reasonable checks”

Organ nie ocenia deklaracji, tylko dowody. Praktyka pokazuje, że znaczenie mają:

  • weryfikacja zleceniodawcy — czy istnieje, od kiedy, czy dane się zgadzają;
  • kontrola dokumentów przewozowych — czy nadawca i odbiorca są prawdziwi i czy spodziewają się ładunku;
  • kontrola samego ładunku przy załadunku, w zakresie realnie możliwym;
  • pisemne instrukcje dla kierowców i dowód, że je znają;
  • procedury wewnętrzne firmy i dowód, że są stosowane, a nie leżą w segregatorze;
  • monitorowanie trasy — postoje, opóźnienia, odstępstwa od planu.

Firma, która potrafi to pokazać, jest w zupełnie innej sytuacji niż taka, która nie pokaże niczego. Dlatego to, co zrobiliście przed zatrzymaniem, bywa ważniejsze od tego, co powiecie po nim.

Osobny przypadek, o którym łatwo zapomnieć: przyczyną zatrzymania bywa nie ładunek ani zlecenie, lecz własny towar akcyzowy kierowcy — papierosy czy alkohol kupione w drodze ponad dopuszczalny limit. Skutki dla firmy są takie same, bo zajęciu podlega także pojazd. Poświęciliśmy temu osobny materiał: kierowca a towar akcyzowy.

Szerzej o samych zleceniach z drugim dnem — w artykule o przemycie pod pozorem zlecenia.

Kto może wnosić o zwrot

Właściciel pojazdu — także wtedy, gdy za kierownicą siedział pracownik albo podwykonawca.

Firma leasingowa lub finansująca, jeśli pojazd nie jest własnością przewoźnika.

Właściciel towaru, gdy zajęto sam ładunek.

Znaczenie ma nie to, kto prowadził, lecz kto odpowiada i jakie środki ostrożności stosował.

Rozdzielenie odpowiedzialności kierowcy od odpowiedzialności firmy było sednem sprawy, którą prowadziliśmy przed Upper Tribunal.

Gdy organ odmawia — droga przed trybunał

Odmowa nie kończy sprawy.

Trybunał podatkowy bada, czy decyzja organu była rozsądna — czy uwzględniono to, co należało, i pominięto to, czego nie wolno było brać pod uwagę. Co ważne, trybunał nie jest związany ustaleniami faktycznymi organu: może przeprowadzić własne postępowanie dowodowe i dopuścić dowody, których organ nie miał.

Jego uprawnienia mają jednak granicę. Trybunał nie wyda decyzji o zwrocie pojazdu zamiast urzędu — może natomiast uchylić skutki decyzji albo nakazać ponowne rozpatrzenie sprawy zgodnie ze swoimi wskazaniami. Dlatego tak wiele zależy od tego, jakie fakty zdoła ustalić: to na nich opiera się ocena, czy urząd mógł rozsądnie dojść do swojego rozstrzygnięcia.

Instancje są dwie, nie jedna. Odwołanie wnosi się do First-tier Tribunal (Tax Chamber). Jeśli i tam zapadnie rozstrzygnięcie z naruszeniem prawa, przysługuje apelacja do Upper Tribunal (Tax and Chancery Chamber) — drugiej instancji trybunału podatkowego, która orzeka w Royal Courts of Justice. Spraw o zwrot zajętego pojazdu trafia tam niewiele, a jej wyroki wiążą potem sądy pierwszej instancji.

Prowadzimy sprawy w obu instancjach. Właśnie ten punkt — obowiązek samodzielnego ustalenia faktów przez sąd — był przedmiotem naszej apelacji przed Upper Tribunal.

Dlaczego warto powierzyć sprawę nam

Działamy od 2008 roku. Skuteczność na poziomie 96% w prowadzonych postępowaniach o zwrot mienia. Pomoc prawna przy zatrzymaniach na granicy jest naszą główną specjalizacją, nie dodatkiem do innych spraw.

Prowadzimy też sprawy o kary i podatek nakładane przez urząd skarbowy (HMRC). Zwrot pojazdu nie zamyka sprawy — osobnym postępowaniem HMRC wymierza akcyzę i nakłada karę, nierzadko wiele miesięcy później.

Kara zależy od tego, kiedy towar zatrzymano. Gdy stało się to przy wwozie, zanim powstał obowiązek zapłaty akcyzy, podstawą jest Finance Act 1994, section 8 — a urząd musi wykazać nieuczciwe działanie. Bez tego kary nie ma. Punktem wyjścia jest wtedy 100% unikniętej akcyzy, ale urząd odejmuje do 40% za wczesne i prawdziwe wyjaśnienie i do 40% za pełną współpracę.

Gdy obowiązek zapłaty akcyzy zdążył już powstać, a towar był w obrocie, podstawą bywa Finance Act 2008, Schedule 41. Punktem wyjścia jest tam 30%, 70% albo 100% niezapłaconego podatku — zależnie od tego, czy działanie było nieumyślne, umyślne, czy towar ukrywano. Przepisy przewidują obniżenie tej kwoty za ujawnienie i wyjaśnienie sprawy. Skala obniżki zależy od wagi naruszenia oraz od tego, kiedy i w jakich okolicznościach sprawa została zgłoszona — im wcześniej i im bardziej z własnej inicjatywy, tym korzystniej. Przy działaniu nieumyślnym usprawiedliwiona przyczyna może karę wyłączyć w całości.

W sporze o podatek i karę trybunał podatkowy może decyzję uchylić lub obniżyć i rozstrzyga sam. W sporze o pojazd jego uprawnienia są węższe: sprawdza, czy organ mógł rozsądnie dojść do swojego rozstrzygnięcia, i może nakazać ponowne rozpatrzenie zgodnie ze swoimi wskazaniami — ale nie zastąpi decyzji urzędu własną. Dlatego tak duże znaczenie mają tam własne ustalenia faktyczne trybunału: to na nich opiera się cała ocena. Prowadzimy takie sprawy na wszystkich trzech etapach: wniosek o ponowne rozpatrzenie w HMRC, odwołanie do First-tier Tribunal (Tax Chamber), a przy naruszeniu prawa — apelacja do Upper Tribunal (Tax and Chancery Chamber).

Reprezentowaliśmy polskiego przewoźnika przed Upper Tribunal — i wygraliśmy apelację.

Szczepaniak (t/a PHU Greg-Car) v Director of Border Revenue [2019] UKUT 0295 (TCC), Royal Courts of Justice w Londynie.

Upper Tribunal uznał, że sąd pierwszej instancji błędnie podszedł do swojego obowiązku ustalania faktów. Nie wystarczy sprawdzić, czy organ mógł uznać przewoźnika za zamieszanego w przemyt — sąd może, a w odpowiednich sprawach powinien, sam ustalić, czy przewoźnik faktycznie brał w tym udział. Dopiero na tej podstawie da się ocenić, czy odmowa zwrotu była proporcjonalna.

To rozstrzygnięcie jest przywoływane w kolejnych postępowaniach, także prowadzonych przez inne kancelarie. Ma znaczenie wszędzie tam, gdzie odmowa zwrotu opiera się na domysłach albo domniemanym współudziale zamiast na ustalonych faktach — czyli w sprawach niewinnego przewoźnika.

Dla jasności: w tej konkretnej sprawie po ponownym rozpoznaniu ustalono współudział i pojazdu ostatecznie nie zwrócono. Trwała wartość orzeczenia leży w tym, co Upper Tribunal powiedział o obowiązkach sądu — i to ta część jest dziś cytowana.

Najczęstsze pytania

Ile mam czasu, żeby zakwestionować zajęcie?

Jeden miesiąc kalendarzowy od daty zajęcia wskazanej na dokumencie, do godziny 23:59 ostatniego dnia. Przy zajęciu 10 października termin mija o 23:59 dnia 10 listopada. Terminu nie da się przedłużyć, a po jego upływie mienie przepada z mocy prawa — bez rozprawy i bez dodatkowego zawiadomienia.

Czym różni się zatrzymanie od zajęcia?

Przy zatrzymaniu (detention) służby sprawdzają pojazd lub towar i własność jeszcze nie przechodzi na państwo. Przy zajęciu (seizure) uznano, że mienie podlega przepadkowi — i wtedy zaczyna biec miesięczny termin. Sprawdź, który dokument dostał kierowca; jeśli nie masz pewności, prześlij nam jego zdjęcie.

Czy odzyskam pojazd, jeśli to kierowca był zamieszany, a nie ja?

Tak, i zdarza się to często. Udział kierowcy ma dla urzędu znaczenie, ale bada się osobno, czy firma sama nie brała udziału w przemycie i co zrobiła, żeby mu zapobiec. Jeśli udokumentujesz rozsądne kroki — instrukcje, procedury, kontrole, monitorowanie tras — pojazd zwykle wraca bezpłatnie. Liczą się dowody, nie deklaracje.

Ile kosztuje odzyskanie pojazdu?

Gdy ani firma, ani kierowca nie odpowiadają za przemyt, a ładunek był sprawdzony, pojazd zwykle wraca bezpłatnie. Gdy odpowiedzialności nie ma, ale kontroli nikt nie udokumentował — zwykle 20% niezapłaconego podatku przy pierwszym zdarzeniu. W pozostałych przypadkach, także gdy firma nie wykaże, że pilnowała kierowców, jest to zwykle 100% niezapłaconego podatku albo wartość pojazdu, jeśli jest niższa. Wszystko zależy od tego, co uda się wykazać przed urzędem.

Co, jeśli organ odmówi zwrotu?

Odmowa nie kończy sprawy. Przysługuje wniosek o ponowne rozpatrzenie (rewizję) w terminie 45 dni, a po nim odwołanie do trybunału podatkowego: 30 dni od daty pisma, gdy urząd wydał decyzję, albo 75 dni od dnia złożenia wniosku o rewizję, gdy urząd nie odpowiedział w terminie. Jeśli 45 dni już minęło, urząd i tak musi przyjąć wniosek, gdy miałeś usprawiedliwioną przyczynę i zareagowałeś, gdy tylko ustąpiła; odmowę można zaskarżyć do trybunału w ciągu 30 dni od pisma. Trybunał może przeprowadzić własne postępowanie dowodowe i nie jest związany ustaleniami organu.

Nie zakwestionowałem zajęcia w terminie miesiąca. Czy coś jeszcze da się zrobić?

Samej legalności zajęcia nie da się już zakwestionować — ustawa nie przewiduje spóźnionego zgłoszenia, a własność przeszła na urząd. Droga o zwrot pojazdu pozostaje jednak osobna i wciąż otwarta. Im szybciej się skontaktujesz, tym więcej opcji zostaje — prześlij nam dokumenty, ocenimy sytuację.

Pojazd jest w leasingu. Kto może wnosić o zwrot?

Wniosek może złożyć właściciel pojazdu, a przy leasingu jest nim zwykle finansujący. W praktyce często działa się równolegle: przewoźnik i leasingodawca. Urząd ocenia ich osobno — finansującego rozlicza się z tego, komu oddał sprzęt, nie z tego, co zrobił przewoźnik. Jeśli wykaże, że sprawdzał kontrahenta w rozsądnym zakresie, opłata za zwrot bywa odpowiednio niższa. Sprawdzimy, kto w Waszej sytuacji ma najmocniejszą pozycję.

Zatrzymano Twój pojazd lub towar?

Prześlij zdjęcie zawiadomienia — powiemy, na którym etapie jesteś i ile masz czasu. WhatsApp odbieramy całą dobę.

Przewijanie do góry